Rozdział 18
Zmieniając
ciała
W 1974 roku, w Centrum Międzynarodowego
Towarzystwa Świadomości Kryszny, na wsi w pobliżu Frankfurtu nad Menem,
Śri Śrimad A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupad przeprowadził następującą rozmowę
z profesorem Karlfriedem Graf von Durckheimem, znanym psychologiem,
autorem książki "Codzienne życie jako duchowe ćwiczenie". Przyznano
mu tytuł doktora filozofii i psychologii analitycznej. Jest on znany także
dzięki założeniu terapeutycznej szkoły w Bawarii, która uczy zarówno
zachodnich, jak i wschodnich sposobów podejścia do psychologii
świadomości.
Podczas tego dialogu Śrila Prabhupad wyjaśnia pierwszą i najbardziej
podstawową zasadę reinkarnacji, mówiącą o tym, że dusza jest odmienna od
ciała materialnego. Po ustaleniu, że świadoma jaźń i ciało są oddzielnymi
istotami, Śrila Prabhupad przedstawia, jak świadoma jaźń, czyli dusza, wędruje
do innego ciała w momencie śmierci.
Profesor Durckheim: W swoich poszukiwaniach odkryłem, że właściwa
jaźń nie umiera. Gdy ktoś doświadcza śmierci klinicznej, wydaje mu się, że
przekracza próg śmierci, przechodząc do zupełnie innej rzeczywistości.
Śrila Prabhupad: Tak, jest ona inna. Przypomina to doświadczenie
chorego człowieka, odzyskującego zdrowie.
Profesor Durckheim: Czy osoba, która umarła, doświadcza wyższego
stopnia rzeczywistości?
Śrila Prabhupad: Umiera nie osoba, ale ciało. Zgodnie z wiedzą
wedyjską, ciało jest zawsze martwe. Na przykład mikrofon jest zrobiony
z metalu. Kiedy energia elektryczna przepływa przez mikrofon, mikrofon
zamienia dźwięk na impulsy elektryczne, które po wzmocnieniu przekazywane są
przez głośniki. Lecz jeśli nie ma prądu, nic się nie dzieje. Niezależnie od
faktu, czy mikrofon działa czy też nie, jest on jedynie kombinacją metalu,
plastiku i innych elementów. Podobnie ciało ludzkie funkcjonuje dzięki
znajdującej się wewnątrz niego sile życiowej. Gdy ta siła życiowa opuszcza
ciało, mówi się, że ciało jest martwe. Lecz właściwie ono jest zawsze martwe.
Siła życiowa jest ważnym elementem i jedynie jej obecność sprawia, że
ciało wydaje się żywe. "Żywe" czy "martwe", ciało fizyczne
jest tylko zbiorem martwej materii. Wstępne nauki Bhagavad-gity mówią, że ciało
materialne nie jest aż tak bardzo istotne.
aśocyan anvaśocas tvam
prajna-vadamś ca bhasase
yatasun agatasumś ca
nanuśocanti panditah
"Błogosławiony Pan rzekł: Mówiąc wielce uczenie opłakujesz to, co nie jest
warte rozpaczy. Mędrzec bowiem nie rozpacza ani nad żywym, ani nad
umarłym" (Bg. 2,11).
Martwe ciało nie jest właściwym przedmiotem poszukiwań filozoficznych.
Powinniśmy raczej zainteresować się aktywnym czynnikiem sprawiającym, że martwe
ciało porusza się, czyli duszą.
Profesor Durckheim: Jak uczysz swoich uczniów bycia świadomym tej siły,
która nie jest materią, a która sprawia, że materia zdaje się żyć?
Potrafię intelektualnie docenić, że prezentujesz filozofię zawierającą prawdę.
Nie wątpię w to. Lecz jak sprawiasz, że człowiek jest w stanie to
odczuć?
Śrila Prabhupad: Bardzo proste. Istnieje aktywny czynnik, który
sprawia, że ciało się porusza. Kiedy jest on nieobecny, ciało pozostaje
nieruchome. Zatem właściwe pytanie brzmi: "Czym jest ten aktywny
czynnik?" Takie dociekania są istotą filozofii Vedanty. Tak naprawdę,
Vedanta-sutra rozpoczyna się aforyzmem athato brahma-jijnasa: "Jaka jest
natura jaźni wewnątrz ciała?" Dlatego studenta filozofii wedyjskiej uczy
się najpierw dostrzegania różnicy między żywym a martwym ciałem. Jeśli nie
jest on w stanie pojąć tej zasady, prosimy go o rozważenie tego
zagadnienia z punktu widzenia logiki. Każdy może dostrzec, że ciało
zmienia się oraz porusza z powodu obecności aktywnego czynnika, duszy. Gdy
aktywny czynnik jest nieobecny, ciało nie zmienia się ani nie porusza. Zatem
musi być w ciele coś, co sprawia, że może się ono poruszać. Nie jest to
takie trudne do zrozumienia.
Ciało jest zawsze martwe. Jest ono niczym wielka maszyna. Magnetofon jest
zrobiony z martwej materii, lecz skoro tylko ty, żywa osoba, naciśniesz guzik,
magnetofon zaczyna działać. Podobnie ciało jest martwą materią, lecz wewnątrz
niego znajduje się siła życia. Tak długo jak ten aktywny czynnik pozostaje
wewnątrz ciała, ciało reaguje, zdając się być żywym. Na przykład, wszyscy
posiadamy moc mówienia. Jeśli poproszę któregoś z moich studentów, aby
przyszedł tutaj, uczyni to. Lecz jeśli aktywny czynnik opuści jego ciało, mogę
wołać go tysiące lat, a on i tak nie przyjdzie. Jest to bardzo łatwo
zrozumieć.
Czym właściwie jest ten aktywny czynnik? Jest to osobne zagadnienie,
a odpowiedź na nie jest prawdziwym początkiem wiedzy duchowej.
Profesor Durckheim: Rozumiem twoją uwagę na temat martwego ciała – musi
być wewnątrz niego coś, co je ożywia. Jedyny właściwy wniosek jest taki, że
mówimy o dwóch rzeczach – ciele i aktywnym czynniku. Lecz moje
pytanie dotyczy tego, jak możemy stać się świadomi tego aktywnego czynnika
wewnątrz nas samych przez bezpośrednie doświadczenie, a nie jedynie przez
intelektualne wnioskowanie. Czy nie jest ważne, aby doświadczyć tej głębszej
rzeczywistości wewnątrz?
Śrila Prabhupad: Ty sam jesteś tym aktywnym czynnikiem. Żywe ciało
i martwe ciało różnią się. Jedyną różnicą jest obecność aktywnego
czynnika. Jeśli jest on nieobecny, ciało nazywane jest martwym. Tak więc
właściwa jaźń jest identyczna z tym aktywnym czynnikiem. W Vedach
znajdujemy sentencję – so 'ham – "Jestem aktywnym czynnikiem". Jest
tam także powiedziane: aham brahmasmi – "Nie jestem ciałem materialnym.
Jestem Brahmanem, duszą". To jest samorealizacja. Samozrealizowana osoba
jest opisana w Bhagavad-gicie. Brahma-bhutah prasannatma na śocati na
kanksati: jeśli ktoś jest samozrealizowany, nie pragnie niczego ani nad niczym
nie rozpacza. Samah sarvesu bhutesu: jest on taki sam dla każdego – człowieka,
zwierzęcia, wszystkich żywych istot.
Profesor Durckheim: Rozważmy pewien przykład. Jeden z twoich
studentów mógłby powiedzieć "jestem duszą", lecz może nie być
w stanie tego doświadczać.
Śrila Prabhupad: Jak może tego nie doświadczać? Wie, że jest
aktywnym czynnikiem. Ostatecznie każdy wie, że nie jest ciałem. Nawet dziecko
wie o tym. Możemy to dostrzec w sposobie naszego mówienia. Mówimy:
"To jest mój palec". Nigdy nie mówimy: "ja palec". Więc
czym jest to "ja"? Na tym polega samorealizacja: "Nie jestem tym
ciałem".
To zrozumienie odnosi się również do innych żywych istot. Dlaczego człowiek
zabija zwierzęta? Dlaczego sprawia innym kłopoty? Ktoś, kto jest
samozrealizowany, może dostrzec: "Oto inna jaźń. Posiada ona inne ciało,
lecz ten sam aktywny czynnik, który istnieje wewnątrz mojego ciała, funkcjonuje
także wewnątrz jej ciała". Samozrealizowana osoba widzi wszystkie żywe
istoty jednakowo, wiedząc, że aktywny czynnik, jaźń, jest obecny nie tylko
w ludzkich istotach, lecz także wewnątrz ciał zwierząt, ptaków, ryb, owadów,
drzew oraz roślin.
Tym aktywnym czynnikiem jest dusza, która w momencie śmierci przechodzi
z jednego ciała do drugiego. Ciało może być inne, lecz jaźń pozostaje ta
sama. Tę zmianę ciała możemy dostrzec nawet podczas naszego życia. Przeszliśmy
od okresu niemowlęcego do dzieciństwa, od dzieciństwa do młodości i od
młodości do wieku dojrzałego. Jednak przez cały czas świadoma jaźń, czyli
dusza, pozostała ta sama. Ciało jest materialne, natomiast właściwa jaźń jest
duchowa. Kiedy ktoś osiąga takie zrozumienie, nazywany jest samozrealizowanym.
Profesor Durckheim: Myślę, że doszliśmy w świecie zachodnim do
bardzo decydującej chwili, ponieważ po raz pierwszy w naszej historii
ludzie z Europy i Ameryki zaczynają poważnie traktować wewnętrzne
doświadczenia, dzięki którym zostaje objawiona prawda. Oczywiście na Wschodzie
zawsze istnieli filozofowie, którzy znali te doświadczenia, dzięki którym
śmierć traci swój przerażający charakter i staje się progiem do bardziej
pełnego życia.
Ludzie potrzebują tego doświadczenia przezwyciężenia swoich zwykłych cielesnych
zwyczajów. Jeśli zdołają wznieść się ponad cielesne doświadczanie, nagle zdają
sobie sprawę, że wewnątrz nich funkcjonuje zupełnie inny czynnik. Stają się
świadomi "wewnętrznego życia".
Śrila Prabhupad: Wielbiciel Pana Kryszny automatycznie rozumie to
inne źródło, ponieważ nigdy nie myśli: "Jestem tym ciałem". Myśli –
aham brahmasmi – "Jestem duszą". Pierwsze wskazówki, jakich
w Bhagavad-gicie Pan Kryszna udzielił Arjunie, są następujące: "Mój
drogi Arjuno. Poddajesz bardzo poważnym rozważaniom stan tego materialnego
ciała, lecz uczony człowiek nie traktuje materialnego ciała, żywego czy
martwego, poważnie". Jest to pierwsze zrozumienie na ścieżce duchowego
rozwoju. Każdy w tym świecie troszczy się bardzo o ciało i kiedy
jest ono żywe, dba o nie na wiele różnych sposobów. Kiedy jest martwe,
wznosi się mu wielkie posągi i monumenty. Jest to świadomość cielesna.
Nikt jednak nie rozumie tego aktywnego źródła, dającego ciału piękno i życie.
A w chwili śmierci nikt nie wie, dokąd udała się właściwa jaźń, aktywne
źródło. To jest ignorancja.
Profesor Durckheim: Podczas pierwszej wojny światowej, będąc młodym
człowiekiem, spędziłem cztery lata na froncie. Byłem jednym z dwóch
oficerów w moim pułku, którzy nie byli ranni. Na polu bitwy, w każdej
chwili, spotykałem się ze śmiercią. Widziałem, jak ludzie stojący obok mnie
byli trafiani i nagle ich siła życia znikała. Wszystko, co pozostawało
było, jak mówicie, ciałem bez duszy. Lecz kiedy śmierć była w pobliżu
i widziałem, że również mogę umrzeć, zrozumiałem, że wewnątrz mnie było
coś nie mającego nic wspólnego ze śmiercią.
Śrila Prabhupad: Tak. To jest samorealizacja.
Profesor Durckheim: To wojenne doświadczenie napiętnowało mnie bardzo
głęboko. To był początek mojej wewnętrznej drogi.
Śrila Prabhupad: W Wedach jest powiedziane: narayana-parah
sarve na kutaścana bibhyati. Jeśli ktoś jest duszą świadomą Boga, nie obawia
się niczego.
Profesor Durckheim: Proces samorealizacji jest następstwem wewnętrznych
doświadczeń, prawda? Tutaj w Europie ludzie przeszli przez takie
doświadczenia. Wierzę, że rzeczywiście to jest prawdziwym skarbem Europy, iż
istnieje tak wielu ludzi, którzy przeszli przez pola bitew, obozy
koncentracyjne, bombardowania. Wewnątrz swoich serc zachowali pamięć tych
chwil, kiedy śmierć była blisko, kiedy byli ranni i nieomal porozrywani na
kawałki, i doświadczyli, nawet nieznacznie, swojej wiecznej natury. Lecz
teraz trzeba koniecznie pokazać ludziom, że nie potrzebują pól bitew, obozów
koncentracyjnych i bombardowań, aby traktować poważnie te wewnętrzne
doświadczenia, podczas których jest się nagle dotkniętym uczuciem duchowej
rzeczywistości i zrozumieniem, że cielesna egzystencja nie jest wszystkim.
Śrila Prabhupad: Możemy tego doświadczyć każdej nocy. Kiedy śnimy,
nasze ciało leży na łóżku, lecz my przenosimy się gdzieś indziej. W ten
sposób wszyscy doświadczamy, że nasza prawdziwa tożsamość jest odrębna od tego
ciała. Kiedy śnimy, zapominamy o ciele leżącym na łóżku. Działamy w różnych
ciałach i różnych miejscach. Podobnie, podczas dnia zapominamy
o ciałach ze snu, w których podróżowaliśmy do tak wielu miejsc. Być
może w naszych ciałach we śnie lataliśmy jak ptaki. W nocy zapominamy
o materialnym ciele, a w ciągu dnia zapominamy o ciele ze snu.
Jednak nasza świadoma jaźń, dusza, ciągle istnieje i jesteśmy świadomi
naszej egzystencji w obu ciałach. Dlatego musimy wnioskować, że nie
jesteśmy żadnym z tych ciał. Przez krótki czas istniejemy w pewnym
ciele, a następnie, podczas śmierci zapominamy o nim. Ciało jest więc
w rzeczywistości jedynie mentalną strukturą, czymś podobnym do snu. Lecz
jaźń jest różna od tych wszystkich mentalnych struktur. To jest samorealizacja.
W Bhagavad-gicie Pan Kryszna mówi:
indriyani parny ahur
indriyebhyah param manah
manasas tu para buddhir
yo buddheh paratas tu sah
"Funkcjonujące zmysły stoją ponad martwą materią; umysł zaś jest nadrzędny
w stosunku do zmysłów; jednak inteligencja stoi wyżej od umysłu,
a ona (dusza) przewyższa nawet inteligencję" (Bg.3.42).
Profesor Durckheim: Wcześniej mówiłeś o fałszywym ego. Czy
myślisz, że rzeczywiste ego jest duszą?
Śrila Prabhupad: Tak. To jest czyste ego. Na przykład teraz mam to
siedemdziesięcioośmioletnie indyjskie ciało i mam fałszywe ego, które
myśli: "Jestem Hindusem", "Jestem tym ciałem". To jest
nieporozumienie. Któregoś dnia to tymczasowe ciało zniknie i otrzymam inne
tymczasowe ciało. To jest po prostu przejściowa iluzja. Prawdą jest natomiast
to, że dusza z powodu swoich pragnień i czynów przechodzi
z jednego ciała do drugiego.
Profesor Durckheim: Czy świadomość może istnieć w oddzieleniu od
materialnego ciała?
Śrila Prabhupad: Tak. Czysta świadomość, dusza, nie potrzebuje tego
materialnego ciała. Na przykład, kiedy myślisz, zapominasz o swoim obecnym
ciele, lecz ciągle pozostajesz świadomy. Dusza, świadomość, jest jak woda; woda
jest czysta, lecz skoro tylko spadnie z nieba i dotknie ziemi, staje
się mętna.
Profesor
Durckheim: Tak.
Śrila Prabhupad: Podobnie my jesteśmy duszami. Jesteśmy czyści, lecz
kiedy tylko opuszczamy świat duchowy i wchodzimy w kontakt
z materialnymi ciałami, nasza świadomość zostaje zasłonięta. Nasza
świadomość jest czysta, lecz teraz jest ona przykryta mułem (ciałem). Jest to
przyczyną walki pomiędzy ludźmi. Ludzie błędnie utożsamiają się z ciałami
myśląc: jestem Niemcem", "jestem Anglikiem", "jestem
czarny", jestem biały", "jestem tym człowiekiem",
"jestem tamtym człowiekiem" – tak wiele cielesnych określeń. Te
cielesne określenia są nieczyste. Dlatego artyści rzeźbią lub malują nagie
postaci. Na przykład we Francji nagość uważana jest za czystą sztukę. Podobnie,
jeśli zrozumiemy "nagość" – prawdziwy stan – duszy, bez tych
cielesnych określeń, to oznacza czystość.
Profesor Durckheim: Dlaczego zrozumienie, że jesteśmy różni od materialnego
ciała, jest tak trudne?
Śrila Prabhupad: Nie jest trudne. Możesz tego doświadczyć. Jedynie
z powodu głupoty ludzie myślą inaczej, lecz każdy w rzeczywistości
wie, że nie jest tym ciałem. Jest to bardzo łatwe do doświadczenia. Istnieję.
Rozumiem, że istniałem w ciele niemowlęcia, istniałem w ciele
dziecka, a także w ciele chłopca. Istniałem w tak wielu ciałach,
a teraz jestem w ciele starego człowieka. Powiedzmy, że włożyłeś
czarny płaszcz. W następnym momencie możesz włożyć biały płaszcz. Lecz nie
jesteś tym czarnym czy białym płaszczem – po prostu zmieniłeś płaszcz. Jeśli
cię zawołam: "Panie Czarny Płaszczu!", to będzie to z mojej
strony głupotą. Podobnie w ciągu mojego życia zmieniałem ciała wiele razy,
ale nie jestem żadnym z tych ciał. To jest prawdziwa wiedza.
Profesor Durckheim: Ale czy nie jest to nadal trudne? Na przykład,
mogłeś już intelektualnie bardzo dobrze zrozumieć, że nie jesteś ciałem, lecz
nadal możesz obawiać się śmierci. Czy nie oznacza to, że brakuje ci zrozumienia
opartego na doświadczeniu? Od chwili zrozumienia wynikającego
z doświadczenia nie powinieneś obawiać się śmierci, ponieważ wiesz, że tak
naprawdę nie możesz umrzeć.
Śrila Prabhupad: Doświadczenie otrzymuje się od wyższego autorytetu,
od kogoś, kto ma wyższą wiedzę. Zamiast moich prób doświadczania przez lata, że
nie jestem tym ciałem, mogę wziąć wiedzę od Boga, czyli Kryszny, Doskonałego
Źródła. Zatem doświadczyłem mojej nieśmiertelności przez słuchanie prawdziwego
autorytetu. To jest doskonałe.
Profesor Durckheim: Tak, rozumiem.
Śrila Prabhupad: Dlatego wedyjskie nauki są tad-vijnanartham sa
gurum evabhigacchet: "Aby uzyskać najlepsze doświadczenie doskonałości
życia, należy zbliżyć się do guru". Kim jest guru? Do kogo powinienem się
zbliżyć? Powinienem zbliżyć się do kogoś, kto otrzymał doskonałą wiedzę od
swojego guru. To jest zwane sukcesją uczniów. Słucham od doskonałej osoby
i przekazuję wiedzę w ten sam sposób, bez żadnej zmiany. Pan Kryszna
udziela nam wiedzy w Bhagavad-gicie, a my przekazujemy tę samą wiedzę
bez żadnych zmian.
Profesor Durckheim: Na przestrzeni minionych dwudziestu czy trzydziestu
lat nastąpiło w zachodniej części świata wielkie rozbudzenie
zainteresowania tematami duchowymi. Natomiast jeśli naukowcy chcą wyeliminować
ludzką jaźń, są na najlepszej drodze do uczynienia tego za pomocą broni
atomowej i innych technicznych wynalazków. Jeśli jednak chcą prowadzić
ludzkość do wyższych celów, muszą przestać patrzeć na człowieka w sposób
materialistyczny, przez swoje naukowe okulary. Muszą widzieć nas takimi, jakimi
jesteśmy. Muszą dostrzec w nas świadomą jaźń.
Śrila Prabhupad: Celem ludzkiego życia jest samorealizacja lub
zrozumienie Boga, lecz naukowcy nie wiedzą o tym. Nowoczesne społeczeństwo
jest obecnie kierowane przez ślepych i nierozsądnych ludzi. Tak zwani
naukowcy i filozofowie nie znają prawdziwego celu życia. Również ludzie są
ślepi; mamy więc sytuację, w której ślepy prowadzi ślepego. Czego możemy
się spodziewać, jeśli ślepiec próbuje prowadzić innego ślepca? Nie, to nie jest
postęp. Należy zbliżyć się do samozrealizowanej osoby, jeśli chce się zrozumieć
prawdę. (wchodzą kolejni goście)
Uczeń:
Śrila Prabhupad, ci panowie są profesorami teologii i filozofii. A to
jest doktor Dara, przewodniczący stowarzyszenia studiów nad yogą oraz filozofią
integralną w Niemczech.
(powitanie, dalszy ciąg rozmowy)
Profesor Durckheim: Czy mogę zadać kolejne pytanie? Czy nie ma innej
płaszczyzny doświadczenia, która dla przeciętnego człowieka otwiera drzwi do
jakiejś głębszej świadomości?
Śrila Prabhupad: Tak. To doświadczenie jest opisane przez Krysznę
w Bhagavad-gicie:
dehino 'smin yatha dehe
kaumaram yauvanam jara
tatha dehantara-praptir
dhiras tatra na muhyati
"Tak jak wcielona dusza bezustannie wędruje w tym ciele, od wieku
chłopięcego, poprzez młodość, aż do starości, podobnie przechodzi ona
w inne ciało po śmierci. Zmiany takie nie zwodzą osoby
samozrealizowanej" (Bg.2.13).
Lecz najpierw należy zrozumieć podstawową zasadę wiedzy – nie jestem tym
ciałem. Jeśli ktoś zrozumie tę podstawową zasadę, może awansować do głębszego
wtajemniczenia.
Profesor Durckheim: Wydaje mi się, że istnieje wielka różnica pomiędzy
wschodnim i zachodnim podejściem do problemu ciała i duszy.
W naukach wschodnich zasadą jest wyzwolenie się z ciała, natomiast
w zachodnich religiach – zrozumienie duszy wewnątrz ciała.
Śrila Prabhupad: Jest to bardzo łatwe do zrozumienia. Dowiedzieliśmy
się z Bhagavad-gity, że jesteśmy duszą, przebywamy wewnątrz ciała.
Cierpienia zdarzają się z powodu naszego utożsamiania się z ciałem.
Ponieważ znalazłem się w tym ciele, dlatego cierpię. Więc niezależnie od
tego, czy jest ono wschodnie, czy zachodnie, moim celem powinno być wydostanie
się z tego ciała. Czy ten punkt jest jasny?
Profesor
Durckheim: Tak.
Śrila Prabhupad: Pojęcie "reinkarnacja" oznacza, że jestem
duszą, która weszła w ciało. Lecz w swoim kolejnym życiu mogę wejść
w inne ciało. Może to być ciało psa, może to być ciało kota, może to być
ciało króla. Lecz cierpienie będzie – zarówno w ciele króla jak
i psa. Te cierpienia obejmują narodziny, śmierć, starość i choroby.
Aby więc uwolnić się od tych czterech rodzajów cierpień, musimy wydostać się
z ciała. Oto prawdziwy problem człowieka – jak wydostać się z tego
ciała.
Profesor Durckheim: Czy to trwa przez wiele wcieleń?
Śrila Prabhupad: Może to trwać przez wiele wcieleń, lecz można to
osiągnąć w ciągu jednego życia. Jeśli w tym życiu zrozumiesz, że
ciało jest przyczyną cierpień, powinieneś dowiedzieć się, jak się z niego
wydostać. A kiedy otrzymasz tę wiedzę, będziesz znał sztukę
natychmiastowego wydostania się z materialnego ciała. Profesor Durckheim:
Lecz to nie znaczy, że muszę zabić ciało, prawda? Czyż nie znaczy to, że
postrzegam moją duszę jako niezależną od ciała?
Śrila Prabhupad: Nie, zabijanie ciała nie jest konieczne. Lecz czy
ciało jest zabijane, czy nie, któregoś dnia będziesz musiał je opuścić
i przyjąć nowe. Jest to prawo natury i nie można go ominąć.
Profesor Durckheim: Wygląda na to, że są tutaj niektóre kwestie zgodne
również z chrześcijaństwem.
Śrila Prabhupad: Nie jest ważne, czy jesteś chrześcijaninem,
muzułmaninem czy hinduistą. Wiedza jest wiedzą. Gdziekolwiek wiedza jest
dostępna, należy po nią sięgać. A to jest wiedza – każda żywa istota jest
uwięziona wewnątrz materialnego ciała. Ta wiedza odnosi się zarówno do
hinduistów, muzułmanów, jak i chrześcijan – do każdego. Dusza jest
uwięziona wewnątrz ciała i dlatego musi przejść przez narodziny, śmierć,
starość i choroby. Lecz my wszyscy chcemy żyć wiecznie, chcemy pełnej
wiedzy, chcemy pełnego szczęścia. Aby osiągnąć te cele musimy wydostać się
z ciała. Jest to jedyny sposób.
Profesor Dara: Kładziesz nacisk na konieczność wyzwolenia się z ciała. Lecz czy
nie powinniśmy zaakceptować naszej egzystencji jako ludzkie istoty?
Śrila Prabhupad: Proponujesz zaakceptowanie naszej egzystencji jako
ludzkich istot. Czy sądzisz, że istnienie wewnątrz tego ludzkiego ciała jest
doskonałe?
Profesor Dara: Nie, nie mówię, że jest ono doskonałe. Lecz powinniśmy zaakceptować je
i nie próbować tworzyć jakichś idealnych sytuacji.
Śrila Prabhupad: Przyznajesz, że twój stan nie jest doskonały.
Dlatego właściwą rzeczą powinno być odkrywanie tego, jak stać się doskonałym.
Profesor Dara: Ale dlaczego mielibyśmy się stawać doskonali jako dusze? Dlaczego nie
możemy stać się doskonali jako ludzie?
Śrila Prabhupad: Już przyznałeś, że twoja sytuacja wewnątrz
ludzkiego ciała nie jest doskonała. Więc dlaczego jesteś przywiązany do tej
niedoskonałej sytuacji?
Profesor Dara: To ciało jest
instrumentem, dzięki któremu mogę porozumiewać się z innymi ludźmi.
Śrila Prabhupad: Jest to także możliwe wśród ptaków i zwierząt.
Profesor Dara: Lecz istnieje wielka różnica między rozmową ptaków i zwierząt,
a naszą rozmową.
Śrila Prabhupad: Jakaż to
różnica? One rozmawiają w ich wspólnocie, a my w naszej.
Profesor Durckheim: Uważam, że zasadniczą kwestią jest to, iż zwierzę
nie posiada samoświadomości. Nie rozumie ono w istocie, kim jest.
Śrila Prabhupad: Tak, to jest prawda. Człowiek może zrozumieć, kim
jest. Ptaki i zwierzęta nie mogą tego zrozumieć. Więc jako ludzie
powinniśmy dążyć do samorealizacji, a nie jedynie działać na poziomie
ptaków i zwierząt. Dlatego Vedanta-sutra zaczyna się aforyzmem: athato
brahma-jijnasa – celem ludzkiego życia jest dociekanie Prawdy Absolutnej. To
jest celem ludzkiego życia, a nie jedzenie i spanie jak zwierzęta.
Posiadamy doskonałą inteligencję, dzięki której możemy zrozumieć Prawdę
Absolutną. W Śrimad-Bhagavatam (1.2.10) jest powiedziane:
kumasya nendriya-pritir
labho jiveta yavata
jivasya tattva-jijnasa
nurtho yaś ceha karmabhih
"Pragnienia życiowe nigdy nie powinny być skierowane ku zadowalaniu
zmysłów. Należy pragnąć żyć, ponieważ ludzkie życie daje możliwości poznania
Prawdy Absolutnej. Powinno być to celem wszystkich czynów".
Profesor Dara: Ale czy to strata czasu, jeśli używamy naszych ciał, aby czynić dobro
dla innych`?
Śrila Prabhupad: Nie możesz czynić dobra dla innych, ponieważ nie
wiesz, co jest dobrem. Myślisz o dobrze w kategoriach ciała, lecz
ciało jest czymś fałszywym, w tym sensie, że nie jesteś tym ciałem. Na
przykład – możesz zajmować mieszkanie, lecz nie jesteś mieszkaniem. Jeśli po
prostu ozdabiasz mieszkanie, zapominając o jedzeniu, czy może to być
dobre?
Profesor Dara: Myślę, że to porównanie ciała z pomieszczeniem nie jest
najwłaściwsze...
Śrila Prabhupad: Sądzisz tak dlatego, bo nie wiesz, iż nie jesteś
ciałem.
Profesor Dara: Lecz jeśli wyjdziemy z pomieszczenia,
pomieszczenie pozostanie. Kiedy wyjdziemy z ciała, ciała nie będzie.
Śrila Prabhupad: Ostatecznie pomieszczenie także się rozpadnie.
Profesor Dara: Chciałem przez to powiedzieć, że musi istnieć bardzo bliskie
powiązanie między ciałem a duszą, rodzaj jedności – przynajmniej tak
długo, jak jesteśmy żywi.
Śrila Prabhupad: Nie. Nie jest to prawdziwa jedność. Istnieje tutaj
różnica. Na przykład pokój, w którym obecnie jesteśmy, jest dla mnie ważny
jedynie tak długo, jak długo jestem żywy. W przeciwnym razie nie ma on
znaczenia. Kiedy dusza opuszcza ciało, ciało jest wyrzucane, jeśli nawet było
ono bardzo drogie jego właścicielowi.
Profesor Dara: A jeśli nie chcemy rozstać się z naszym ciałem?
Śrila Prabhupad: Nie jest to kwestia tego, czego chcesz. Musisz się
z nim rozstać. Wkrótce po śmierci, krewni wyrzucą twoje ciało.
Profesor Durckheim: Być może różnica polega na tym, że ktoś myśli:
"jestem duszą i posiadam ciało", a nie "jestem ciałem
i posiadam duszę".
Śrila Prabhupad: Tak. Błędem jest myślenie, że jesteś ciałem
i posiadasz duszę. To nieprawda. Jesteś duszą i jesteś okryty
tymczasowym ciałem. Dusza, a nie ciało, jest tu ważną rzeczą. Na przykład,
jak długo nosisz płaszcz, ma on dla ciebie znaczenie, lecz jeśli się zniszczy,
wyrzucasz go i kupujesz nowy. Żywa istota ciągle doświadcza tego samego.
Rozstajesz się z obecnym ciałem i przyjmujesz inne. Nazywa się to
śmiercią. Ciało, które poprzednio zajmowałeś, staje się nieważne, a to,
które zajmujesz obecnie, ma znaczenie. Jest to wielki problem. Ludzie
przywiązują tak wielką wagę do ciała, które w ciągu kilku lat będzie
zamienione na nowe.