Rozdział 32
Zbudujcie
swój naród na duchowej platformie
Poproszony o wygłoszenie przemówienia na
Uniwersytecie w Nairobi we wrześniu 1972 roku, Śrila Prabhupad zwrócił się
do studentów i urzędników rządowych zgromadzonych w uniwersyteckiej Taifa
Hall (Sali Niepodległości). W swoim wykładzie radził obywatelom
rozwijającego się narodu Kenii: "... Proszę, rozwijajcie się duchowo, gdyż
rozwój duchowy jest trwałym rozwojem. Nie imitujcie Amerykanów
i Europejczyków, którzy żyją jak koty i psy. Bomba atomowa już
istnieje i gdy tylko wybuchnie kolejna wojna, wszystkie ich drapacze chmur
i cała reszta skończy się..."
Panie i panowie. Dziękuję wam
bardzo za to, że zechcieliście przyjść tutaj, by uczestniczyć w spotkaniu
mającym na celu szerzenie świadomości Kryszny. Ruch Świadomości Kryszny próbuje
doprowadzić ludzkie społeczeństwo do punktu, w którym życie każdego może
stać się sukcesem. Chciałbym dzisiaj mówić na temat prawdziwego znaczenia
ludzkiego życia. Próbujemy poinformować o tym znaczeniu cały świat.
Ludzką formę życia można osiągnąć po
wielu, wielu milionach lat ewolucji. Powinniśmy pamiętać, że według Padma
Purany istnieje 8 400 000 gatunków życia. Życie zaczęło się od form wodnych.
Z literatury wedyjskiej możemy się dowiedzieć, że na początku stworzenia
cała planeta pogrążona była w wodzie. Ten świat materialny jest zbudowany
z pięciu elementów fizycznych – ziemi, wody, ognia, powietrza
i eteru. Oprócz nich istnieją trzy elementy subtelne – umysł, inteligencja
i ego. Poza tymi zasłonami znajduje się dusza, która jest okryta owymi
ośmioma elementami. Taką informację podaje Bhagavad-gita.
Istoty ludzkie nie są jedynymi żywymi
istotami posiadającymi duszę. Wszyscy jesteśmy duszami – czworonogi, ptaki,
gady, owady, drzewa, rośliny, formy wodne itd. Dusza jest po prostu okryta
różnymi ubraniami, tak jak niektórzy z was są ubrani w białe stroje,
inni w zielone, a jeszcze inni w czerwone. Ale my nie zajmujemy
się ubraniem; zajmujemy się każdym z was jako duszą. Dlatego
w Bhagavad-gicie (5.18) jest powiedziane:
vidya-vinaya-sampanne
brahmane gavi hastini
śuni caiva śvapake ca
panditah sama-darśinah
"Pokorny mędrzec, dzięki cnocie
prawdziwej wiedzy, widzi jednakowo uczonego i łagodnego bramina, krowę,
słonia, psa i zjadacza psów (pariasa)".
Mędrzec nie czyni żadnych rozróżnień
w oparciu o kolor skóry, inteligencji czy gatunek. Widzi każdą żywą
istotę jako małą duchową cząsteczkę. Jest powiedziane:
keśagra-śata-bhagasya
śatamśah sadrśatmakah
jivah suksma-svarupo
śyam sankhyatito hi cit-kanah
"Istnieje niezliczona ilość
cząsteczek atomów duchowych, równych rozmiarami jednej dziesięciotysięcznej
części czubka włosa". Rozmiar małej cząsteczki – duszy – określa się
w ten sposób, gdyż nie mamy przyrządów, by zmierzyć jej wielkość. Innymi
słowy, dusza jest tak mała, że jest mniejsza od atomu. Ta maleńka cząstka jest
wewnątrz ciebie, wewnątrz mnie, wewnątrz słonia, wewnątrz olbrzymich zwierząt,
wewnątrz wszystkich ludzi, wewnątrz mrówki, wewnątrz drzewa, wszędzie. Mimo to
wiedza naukowa nie jest w stanie oszacować rozmiarów duszy ani też żaden
lekarz nie potrafi zlokalizować jej w ciele. W konsekwencji
materialistyczni naukowcy dochodzą do wniosku, że dusza nie istnieje, ale to
nie jest prawda. Dusza istnieje. Obecność duszy stanowi o różnicy pomiędzy
żywym ciałem a ciałem martwym. Gdy tylko dusza opuszcza ciało, ciało
umiera. Nie ma ono dłużej żadnej wartości. Każdy naukowiec czy filozof, bez
względu na to jak jest wielki, musi przyznać, że gdy tylko dusza opuszcza
ciało, ciało umiera. Nie ma już żadnej wartości i trzeba się go pozbyć.
Powinniśmy spróbować zrozumieć, że dusza ma wartość, a nie ciało. Wędrówka
duszy wyjaśniona jest w Bhagavad-gicie (2.22):
vasamsi jirnani yatha vihaya
navani grhnati naro 'parani
tatha śarirani vihaya jirnany
anyati samyati navani dehi
"Tak jak człowiek zakłada nowe
ubrania, zdejmując stare, podobnie dusza przyjmuje nowe materialne ciała,
porzucając stare i zużyte".
Kiedy ubranie jest stare, porzucamy je
i przyjmujemy inne. Podobnie dusza zmienia cielesne okrycia zgodnie ze
swym pragnieniem. Jako że dusza jest integralną cząstką Boga, ma ona boskie
cechy. Bóg jest najwyższą wolą, najwyższą mocą, najwyższym niezależnym,
a my, będąc Jego integralnymi cząstkami, posiadamy wszystkie te cechy
w maleńkim wymiarze. Posiadamy wolę, myśli, uczucia i pragnienia.
W Vedach znajduje się stwierdzenie, że Bóg jest najwyższą siłą życiową
pomiędzy wszystkimi siłami życiowymi (cetanaś cetananam). On również zaspokaja
potrzeby wszystkich żywych istot.
Liczba nas – żywych istot – jest nieograniczona.
Natomiast Bóg jest jeden. Jest On żywy, tak jak my, ale my jesteśmy maleńkimi
cząstkami tej siły życia. Na przykład cząsteczka złota jest jakościowo tym
samym, co kopalnia złota. Jeśli przeanalizujemy pod względem chemicznym składniki
małej kropli wody, to odnajdziemy w niej te same składniki co
w olbrzymim oceanie. W podobny sposób, jesteśmy jednym z Bogiem
będąc Jego integralnymi cząstkami. Boska cząsteczka, dusza, czyli siła życiowa,
odbywa wędrówkę, przechodząc od istot wodnych do drzew i roślin, od drzew
i roślin do form owadów i kolejno gadów, ptaków i czworonogów.
Teoria ewolucji Darwina jedynie częściowo wyjaśnia wędrówkę dusz. Darwin po
prostu zaczerpnął informacje z literatury wedyjskiej, ale nie miał pojęcia
o duszy. Różnica między tymi teoriami polega na tym, że według Ved dusza
jest tym, co wędruje od wodnych form życia do roślin i drzew, następnie
poprzez owady, ptaki, czworonogi, do życia ludzkiego, a w gatunku ludzkim
od życia niecywilizowanego do cywilizowanego. Życie cywilizowanej istoty
ludzkiej stanowi punkt szczytowy ewolucji. Jest ono niczym skrzyżowanie:
z tego punktu możemy ponownie ześliznąć się w cykliczny proces
ewolucji albo też możemy wznieść się do boskiego życia. Jak to zostało wykazane
w Bhagavad-gicie – wybór należy do nas.
Ta ludzka forma życia oznacza
rozwiniętą świadomość. Dlatego nie powinniśmy marnować naszego życia postępując
jak koty, psy i wieprze. Takie jest zalecenie. Chociaż to ciało jest
zniszczalne tak jak ciało psa czy kota, to różni się ono tym, że w tym
ciele można osiągnąć najwyższą doskonałość. Jesteśmy integralnymi cząstkami
Boga, ale w taki czy inny sposób upadliśmy w materialną egzystencję.
Teraz musimy rozwijać się tak, abyśmy mogli wrócić do domu, z powrotem do
Boga. To jest najwyższą doskonałością.
Tak naprawdę jest jeszcze inny świat,
świat duchowy. Jak jest powiedziane w Bhagavad-gicie (8.20):
paras tasmat tu bhavo 'nyo
'vyakto 'vyaktat sanatanah
yah sa sarvesu bhutesu
naśyatsu na vinaśyati
"Jednak istnieje jeszcze inna niezamanifestowana
natura – wieczna i transcendentalna w stosunku do tej
zamanifestowanej i niezamanifestowanej materii. Jest ona najwyższą
i nigdy nie ulega unicestwieniu. Kiedy wszystko w tym świecie ulega
zagładzie, ta część pozostaje niezmienna".
W naturze materialnej wszystko jest
stwarzane, trwa przez jakiś czas, wytwarza pewne produkty uboczne, słabnie
i wreszcie ginie. Nasze ciała są stwarzane w pewnym momencie przez
stosunek płciowy. Nasienie ojca emulguje i przyjmuje formę ziarnka grochu.
Następnie żywa istota, dusza, przyjmuje schronienie wewnątrz tej formy
i stopniowo rozwija się jej ciało. Do siódmego miesiąca rozwój jest już
skończony, a w dziewiątym miesiącu ludzka istota opuszcza łono. Dziecko
rozwija się dzięki obecności duszy. Jeśli dusza nie jest obecna, rozwój nie
następuje i dziecko rodzi się martwe. Możemy zakonserwować martwe ciało
przy pomocy związków chemicznych, ale nie będzie się ono rozwijało. Rozwój
oznacza zmianę ciała. My wszyscy mieliśmy ciała niemowląt, ale te ciała już nie
istnieją. Ciało niemowlęcia rozwija się w ciało małego dziecka, to ciało
rozwija się w ciało chłopca, a ono w ciało młodzieńca, które
ostatecznie przemienia się w ciało starego człowieka. Ostatecznie ciało
całkowicie niszczeje. Cała manifestacja kosmiczna, gigantyczna forma tego
materialnego świata, również działa zgodnie z tą samą zasadą.
W pewnym momencie jest stwarzana, rozwija się, jest utrzymywana i w
pewnym stadium zostaje zniszczona. Taka jest natura świata materialnego.
Przejawia się w pewnym przedziale czasu i powtórnie zanika (bhutva
bhutva praliyate).
Słowo bhutva znaczy
"natura". Istnieje inna natura, która nigdy nie ginie, która jest
wieczna. My, jako jivy, dusze, jesteśmy również wieczni. Potwierdza to
Bhagavad-gita (2.20):
na jayate mriyate va kadacin
nayam bhutva bhavita va na bhuyah
ajo nityah śaśvato 'yam purano
na hanyate hanyamane śarire
"Dla duszy nie ma narodzin ani
śmierci. Nie powstała ona, nie powstaje ani też nie powstanie. Jest
nienarodzona, wieczna, zawsze istniejąca, nigdy nie umierająca
i pierwotna. Nie ginie, kiedy zabijanie jest ciało".
Tak jak dla Boga nie ma narodzin ani
śmierci, tak i dla nas, istot duchowych, nie ma ani narodzin, ani śmierci.
Ponieważ jednak myślimy: "Ja jestem tym ciałem", wydaje się, że
rodzimy się i umieramy. Takie myślenie zwane jest mayą (iluzją). Gdy tylko
wydostajemy się z iluzji utożsamiania duszy z ciałem, osiągamy stan
zwany brahma-bhuta. Kiedy ktoś zda sobie sprawę, że aham brahmasmi – "nie
jestem tym ciałem, jestem duszą, integralną cząstką Najwyższego Brahmana"
– osiąga wówczas to, co nazywane jest realizacją Brahmana. Skoro tylko osiąga
realizację Brahmana, staje się szczęśliwy.
Czyż nie jest to faktem? Jeśli
zrozumiecie jasno, że nie ma dla was narodzin ani śmierci, że jesteście wieczni,
czyż nie staniecie się szczęśliwi? Tak. Na pewno. Dlatego jeśli ktoś osiągnął
Brahmana, jeśli posiada duchowe zrozumienie, to nie ma już nic wspólnego
z tęsknotą i rozpaczą. Cały świat po prostu tęskni i rozpacza.
Wy, Afrykanie, tęsknicie za tym aby stać się takimi, jak Europejczycy
i Amerykanie, ale Europejczycy utracili swoje imperium i teraz
rozpaczają. W ten sposób jedna strona tęskni, a druga rozpacza.
Podobnie, to życie materialne jest jedynie kombinacją tęsknoty i rozpaczy.
Tęsknimy do rzeczy, których nie posiadamy i rozpaczamy nad rzeczami, które
utraciliśmy. Takie jest nasze materialne zajęcie. Jeśli jednak uświadomimy
sobie, że jesteśmy integralną cząstką Najwyższej Osoby Boga (Parabrahmana)
i że jesteśmy Brahmanem, wzniesiemy się wówczas ponad tę tęsknotę
i rozpacz.
Tak zwane światowe braterstwo albo jedność, którą
próbują osiągnąć Narody Zjednoczone, możliwe jest jedynie pod warunkiem wejścia
na duchową platformę (realizacji Brahmana). Realizacja Brahmana jest celem
ludzkiego życia. Ludzie nie powinni pracować jak koty, psy i wieprze.
Wieprz jest bardzo zajęty dzień i noc próbując znaleźć odchody,
a kiedy je znajdzie, zjada je i wtedy budzi się w nim pragnienie
seksu, w który angażuje się ze swoją matką, córką lub siostrą. Nie stanowi
to dla niego żadnej różnicy. To jest właśnie życie wieprza. Pisma święte
wskazują jednak, że ludzka forma życia nie jest przeznaczona do ciężkiej pracy
dla zadowalania zmysłów jak w przypadku kotów, psów i wieprzy. Jest
ona przeznaczona do uświadomienia sobie: "Nie należę do tego świata
materialnego. Jestem duszą i jestem wieczny, ale w taki czy inny
sposób upadłem w to uwarunkowane życie narodzin, starości, chorób
i śmierci". Przeznaczeniem ludzkiej formy życia jest znalezienie
rozwiązania tych czterech materialnych niedoli (narodzin, starości...) To jest
celem ludzkiego życia. Spróbujcie po prostu zrozumieć, że życie ludzkie nie
jest przeznaczone do tego, by pracować ciężko jak wieprze, a następnie
zadowalać zmysły i ostatecznie nagle umrzeć.
Ludzie, którzy nie wierzą
w istnienie duszy, są najbardziej nieszczęśliwi. Nie wiedzą skąd przyszli
ani dokąd zmierzają. Wiedza o duszy jest najważniejszą wiedzą, ale nie
uczą jej na żadnym uniwersytecie. Jak jest zbudowane to ciało? Jaka jest
różnica pomiędzy martwym ciałem a żywym? Dlaczego ciało żyje? Co jest jego
przyczyną i jaka jest jego wartość? Obecnie nikt nie zgłębia tych kwestii,
ale my, poprzez ten ruch świadomości Kryszny, próbujemy uczyć ludzi, aby mogli
zrozumieć, że nie są tymi ciałami, ale istotami duchowymi. Obowiązki
w ludzkim życiu różnią się od obowiązków kotów i psów. Takie jest
nasze przesłanie.
Jeśli chodzi o duszę: proces
ewolucji trwa, a my walczymy o przetrwanie, walczymy o dojście
do punktu wiecznego życia. Osiągnięcie wiecznego życia jest możliwe. Jeśli
będziecie starać się z całych sił działać właściwie w ludzkiej formie
życia, to w następnym życiu otrzymacie ciało duchowe. Wasze duchowe ciała
są już wewnątrz was i rozwiną się, gdy tylko uwolnicie się od
zanieczyszczeń egzystencji materialnej. Ludzie nie wiedzą, czym jest
rzeczywista korzyść. Jest nią uświadomienie sobie: "Jestem integralną
cząstką Boga i muszę powrócić do Jego królestwa, by połączyć się
z Bogiem".
Tak jak tutaj mamy życie towarzyskie,
tak Bóg ma życie towarzyskie w królestwie duchowym. Możecie przyłączyć się
do Niego. Nie jest prawdą, że po zniszczeniu tego ciała stajesz się pustką.
Nie. Jest to błędna koncepcja. W Bhagavad-gicie (2.12) Kryszna powiedział
Arjunie na polu bitwy Kuruksetra:
na tv evaham jatu nasam
na tvam neme janadhipah
na caivana bhavisyamah
sarve vayam atah param
"Nie było bowiem nigdy takiej
chwili, w której nie istniałbym Ja, ty, czy wszyscy ci królowie, ani też
w przyszłości żaden z nas nie przestanie istnieć".
Proces, dzięki któremu można osiągnąć
wieczne życie jest jednocześnie bardzo prosty i bardzo trudny. Jest
trudny, ponieważ na początku ludzie nie wierzą w wędrówkę duszy. Niemniej
jednak, jeśli po prostu oprzemy się na wiedzy pochodzącej od autorytetów,
proces stanie się bardzo prosty. Nasz proces świadomości Kryszny jest
przyjmowaniem wiedzy od Kryszny, najdoskonalszej istoty, a nie od zwykłej
istoty uwarunkowanej prawami materialnej natury. Można być pewnym, że wiedza
otrzymana od istoty uwarunkowanej będzie obarczona błędem.
Jakie są wady uwarunkowanej duszy?
Z pewnością popełnia błędy, z pewnością ulega złudzeniu,
z pewnością oszukuje innych i z pewnością ma niedoskonałe zmysły. Nie
możemy osiągnąć doskonałej wiedzy, gdyż pragniemy oszukiwać innych,
a nasze zmysły są niedoskonałe. Chociaż nasze zmysły są niedoskonałe,
jesteśmy bardzo dumni ze swych oczu i chcemy zobaczyć wszystko. Dlatego
czasami mówimy: "Czy możesz pokazać nam Boga?" W rzeczywistości
odpowiedź brzmi: "Tak. Boga można widzieć w każdej chwili".
Kryszna mówi: raso 'ham apsu kaunteya – "Ja jestem smakiem wody".
Każdy pije wodę, a ona ma smak – więc jeśli pomyślimy, że tym smakiem jest
Bóg, to rozpoczynamy proces realizacji Boga. Kryszna mówi również: prabhasmi
śaśi-suryayoh – "Jestem światłem słońca i księżyca". Każdego
dnia widzimy światło słońca i blask księżyca, i jeśli pomyślimy, jak
to się dzieje, że słońce i księżyc emanują światło, to ostatecznie
osiągniemy Boga. Jest wiele podobnych przykładów. Jeśli chcecie być świadomymi
Boga i osiągnąć Boga, nie jest to zbyt trudne. Musicie po prostu
przestrzegać zalecanych metod. Jak jest powiedziane w Bhagavad-gicie
(18.55): tato mam tattvato jnatva. Musimy po prostu próbować prawdziwie
zrozumieć Boga i próbować zrozumieć Jego pojawianie się, odchodzenie
i czynności. Kiedy naprawdę Go zrozumiemy, natychmiast wejdziemy do
królestwa Boga. Porzuciwszy to ciało osoba, która rozumie Boga, czyli Krysznę,
nie powraca już, by przyjąć następne materialne ciało. Kryszna mówi: mam eti –
"Powraca do Mnie". To jest naszym celem.
Dlatego nie powinniśmy marnować czasu
na takie życie jakie wiodą koty i psy. Możemy żyć dostatnio, ale zarazem
powinniśmy być świadomi Kryszny, czyli świadomi Boga. Dzięki temu staniemy się
szczęśliwi. Bez zrozumienia Boga i bez stania się świadomymi Boga, nie ma
pokoju ani szczęścia. Ścieżka pokoju i szczęścia została wytyczona
w Bhagavad-gicie.
Boga można bardzo
łatwo zrozumieć, jeżeli naprawdę chcecie to zrobić, Bóg jest właścicielem
wszystkiego. Iśavasyam idam sarvam. Na nieszczęście myślimy: "Ja jestem
właścicielem". Na przykład w przeszłości Brytyjczycy ogłaszali się
właścicielami tej ziemi (Kenii), a teraz wy ogłaszacie się jej
właścicielami. Jednak kto wie, co zdarzy się w przyszłości? Nikt nie wie,
kto jest prawdziwym właścicielem. Jest ziemia należąca do Boga, ale my myślimy:
''Ja jestem właścicielem. Ja posiadam to i posiadam tamto". Tak
naprawdę Ameryka istniała przed przybyciem Europejczyków, ale teraz Amerykanie
myślą: "My jesteśmy właścicielami". Prawda jest taka, że żaden
człowiek nie jest prawdziwym właścicielem; właścicielem jest Bóg.
iśavasyam idam sarvam
yat kinca jagatyam jagat
tena tyaktena bhunjitha
ma grdhah kasya svid dhanam
"Wszystkie rzeczy ożywione
i nieożywione, które znajdują się we wszechświecie, są pod kontrolą Pana
i są Jego własnością. Dlatego każdy powinien korzystać jedynie
z rzeczy niezbędnych, które zostały przeznaczone dla niego jako
przypadająca mu część, i nie powinien przyjmować innych rzeczy, wiedząc
dobrze, do kogo należą" (Iśopanisad 1). Taka realizacja jest wymagana.
Kryszna ogłasza się właścicielem wszystkich form – łącznie z formami
Amerykanów, Afrykanów, kotów, psów, drzew itd. – gdyż w istocie to On jest
właścicielem i najwyższym ojcem. Jeśli po prostu uświadomimy to sobie,
osiągniemy realizację Boga. Gdy zrealizujemy Boga tak, jak polecają to
autoryzowane książki i literatura wedyjska, nie będzie już sporów między
tą stroną a tamtą. Wszędzie zapanuje pokój.
Każdy ma prawo korzystać
z własności Boga, tak jak syn ma prawo żyć na koszt ojca. Pisma święte
stwierdzają, że nawet małemu zwierzątku, które mieszka w domu, należy dać
jakiś pokarm. Na tym polega duchowy komunizm. Nikt nie powinien być głodny,
nawet wąż. Boimy się węży, ale jeśli okaże się, że wąż mieszka w naszym
domu, to naszym obowiązkiem jest troszczyć się, by on także dostawał coś do
jedzenia. Taka jest koncepcja świadomości Boga, czyli świadomości Kryszny:
samah sarvesu bhutesu. Osoba usytuowana transcendentalnie jest jednakowo
usposobiona do każdej żywej istoty. Dlatego Bhagavad-gita podkreśla, że jeśli
ktoś widzi wszystkich jednakowo, jako integralne cząstki Najwyższego Pana, to
naprawdę rozpoczyna swoje życie w oddaniu. Ruch świadomości Kryszny stara
się w autoryzowany sposób umożliwić każdemu zrozumienie tego, kim jest on
sam i jaki jest cel jego życia. Ten proces oczyszczenia serca jest bardzo
łatwy do praktykowania. Trzeba po prostu intonować maha-mantrę – Hare Kryszna,
Hare Kryszna, Kryszna Kryszna, Hare Hare; Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare
Hare. W tym ruchu są chłopcy i dziewczęta z różnych krajów
i różnych religii, ale nikogo nie interesuje żaden określony kraj,
religijna grupa itd. Jesteśmy po prostu zainteresowani poznaniem samych siebie
i naszego związku z Bogiem. Bóg jest najwyższym właścicielem,
a my wszyscy jesteśmy Jego synami czy też sługami. Dlatego zaangażujmy się
w służbę dla Pana, jak to zaleca Bhagavad-gita. Gdy tylko zrozumiemy, że
Bóg jest właścicielem wszystkiego, wszelkie problemy na świecie natychmiast
zostaną rozwiązane. To może zająć nieco czasu. Nie można oczekiwać, że każdy zrozumie
tę wzniosłą filozofię, ale jeśli spróbują ją zrozumieć inteligentni ludzie
w każdym kraju, to wystarczy. W Bhagavad-gicie (3.21) jest
powiedziane:
yad yad acarati śresthas
tat tad evataro janah
sa yat pramanam kurute
lokas tad anuvartate
"Cokolwiek by nie uczynił wielki
człowiek, zwykli ludzie podążą w jego ślady. Standard, jaki ustanawia
swoim przykładnym zachowaniem, przyjmuje cały świat".
Dlatego zapraszamy
najinteligentniejszych ludzi świata do tego, by zrozumieli tę filozofię
świadomości Kryszny i starali się rozpowszechniać ją na całym świecie.
Przybyliśmy tutaj, do krajów Afryki i zapraszamy wszystkich inteligentnych
Afrykanów, aby zrozumieli tę filozofię i rozpowszechniali ją. Próbujecie
się rozwijać, więc proszę, rozwijajcie się duchowo, gdyż rozwój duchowy jest
trwałym rozwojem. Nie imitujcie Amerykanów i Europejczyków, którzy żyją
jak koty i psy. Takie cywilizacje oparte na zadowalaniu zmysłów nie mogą
przetrwać. Bomba atomowa już istnieje i gdy tylko wybuchnie kolejna wojna,
wszystkie ich drapacze chmur i wszystko inne skończy się. Spróbujcie to
zrozumieć z duchowego punktu widzenia, który jest właściwy dla istot
ludzkich. Dlatego prosimy was, abyście postarali się zrozumieć tę filozofię.
Dziękuję wam bardzo.